Wlasciwie ciagle zdarza mi sie pisac o tym co juz bylo. O ile w ogole mi sie zdarza – nie oszukujmy sie, jesli o to chodzi.
W sobote byl Dzien Kobiet. Zaczal sie pieknie, zostalam obudzona bukietami tulipanow i spiewajacymi zyczeniami. Co jak co, ale tak to ja moge sie budzic codziennie :)
Wczoraj zrobilam wreszcie zdjecia, w srodku nocy prawde mowiac. Bo z pogoda sie nie dogaduje. Co wychodze z aparatem to zachodzi slonce i zaczyna padac. Tak wiec zdjec torby tez nie mam, a zdarzylam ja juz wybrudzic od moich “Authentic Denim” :> Zdooooooollnaaaa Kasia!
Ponizej moje tulipanki. Zdjecie zrobione w dobrym momencie, bo dzis juz zaczely sie lenic..







No comments yet
RSS dla komentarzy tego wpisu